W teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Uczniowie klas starszych od IV - VIII 6 grudnia br. udali się do Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, aby przenieść się w magiczny świat polskich legend, gdy Krak zostaje królem nowego państwa i zasiada na tronie w grodzie zwanym na jego cześć Krakowem.
W mądrym rozwoju państwa pomagają staremu już władcy jego dzieci: Lech, Krak junior oraz córka Wanda.
Łąki zamieniają się w pastwiska, lasy w pola uprawne. Prastare siły natury znoszą te zmiany, do czasu, kiedy topory docierają do świętego gaju.
Wtedy nad Krakowem pojawia się… smok. Pustoszy ziemie, zabija zwierzęta i ludzi. Przerażony lud zaczyna składać bestii ofiary, a rządzący szukają sposobu, jak ją pokonać.
Mężczyźni – Krak i jego synowie – są słabi. Władca rezygnuje z rządów, gdyż cierpi po śmierci jednego z potomków. Tylko Wanda, pomijana w dynastycznych planach, staje na wysokości zadania. Nie wstydzi się korzystać z pomocy szewca Skuby i słuchać rad mądrzejszych od siebie. Kiedy po pokonaniu smoka kapłan Mirmił obwieszcza, że o rękę księżniczki chce się starać pewien Niemiec, mamy pewność, że nowa wladczyni poradzi sobie z niechcianym zalotnikiem.
Na scenie wyczarowany był zamek, las, smocza jama nie tylko dzięki multimediom, ale też elementom teatru cieni. Uwagę zwracają także kostiumy bohaterów, widzimy na scenie przewodnika po baśniowym świecie, który swoim wyglądem przypomina robota z filmów science fiction.
Ta piękna historia uczy nas, by doceniać wartość natury, która nie zawsze poddaje się ludzkim planom.
Monika Żmudka































